Dawno, dawno temu... W zamierzchłym bodajże lutym roku Pańskiego 2008... W kilku głowach pojawił się Pomysł. Potem urósł i zaczął żyć własnym życiem. Ochrzczony został....
Lia Fáil !
Krzyczący Kamień z celtyckich legend wiele mówi o naturze zespołu. Lubimy grać mocno, lubimy grać delikatnie. Generalnie lubimy grać. Ania na flecie i whistle'u oraz (czasami) klawiszach buduje atmosferę pozwalającą przenieść się na mgliste klify Zielonej Wyspy, a wspiera ją znakomicie Kasia na swoich skrzypcach. Tomek z iście irlandzkim poczuciem humoru potrafi swoją gitarą pokazać, że i wśród mgieł pojawia się czasem słońce. Marek na bodhranie i Marcin na basie przekazują rytm, wobec którego nikt nie pozostanie obojętny - nogi same rwą się do tańca!
No, to jak już posłodziłem jacy Oni są wspaniali, czas ich przedstawić:
Ania ("Onka" lub "Szefowa") - pomysłodawczyni i współzałożycielka grupy. W muzyce celtyckiej od wielu lat, swoje szlify zdobywała w szeregach znakomitego lubelskiego zespołu Samhain. Większość aranżacji jest jej autorstwa. Prywatnie pracująca Matka-Polka czwórki cudownych maluchów i posiadaczka męża zwanego Białym.
Kasia ("Kasia") - niewinne dziewczę, które podnosi ciśnienie sporej części męskiej publiczności. Choć z "irlandczyzną" spotkała się dopiero na próbach Lia Fáil, błyskawicznie odnalazła się w tej muzyce i stale doskonali swoje umiejętności... Nie tylko gry na skrzypcach;)
Marcin - niedawno dołączył do zespołu, jednak jest jednym z najbardziej doświadczonych muzyków Lia Fáil. Brzmienie jego gitary basowej znakomicie uzupełniło sekcję rytmiczną grupy, zaś solowe popisy basowo-gitarowo-wokalne zjednały mu sympatię publiczności, szczególnie tej piękniejszej;) Multiinstrumentalista - gitara, bas, ze świetnym wokalem, a zarazem człowiek o niespożytych zasobach energii i humoru, które potrafi przenieść nie tylko na scenę, ale też i poza nią.
Marek - jego droga do irlandzkiego folku wiodła od kapeli "ciężko" metalowej przez szanty aż do stworzenia znakomitego, choć już nieistniejącego lubelskiego zespołu Samhain. Najlepszy bodhran po tej stronie Wisły;) i moim zdaniem jeden z najlepszych w Polsce. Poza tym świetny gitarzysta (jeden z nielicznych w naszej okolicy grających w irlandzkim stroju gitary zwanym "DADGAD"). Jego umiejętności dopełniają zespół i nadają naszemu brzmieniu nowy wymiar. Teraz Wam pokażemy ;-)
Tomek ("Mały") - gitara, klawisze, niski głos, oryginalna osobowość. Ten gość sam się prosił, żeby go zgarnąć pod skrzydła Lia Fáil. Przybył do nas ze swoim olbrzymim poczuciem humoru jako rezerwowy gitarzysta i tak mu się spodobało, że został. Witamy!
Biały ("Biały") - support dla Ani w trudnych chwilach, kiedy np. trzeba rozstawić sprzęt albo podnieść kufel, a przy okazji "managier" zespołu. To do niego należy zgłaszać wszystkie propozycje, sugestie i pieśni pochwalne dotyczące grupy. Prywatnie ojciec czwórki małych bestyjek, które dzień po dniu starają się jak najlepiej umilić żywot swej niańki, czyli kochanego tatusia.
Poza tym, jak zwykł o sobie mówić: marny poeta, mierny pijaczek.
A tak nawiasem mówiąc, to po co się rozwodzić czy kufel jest w połowie pełny, czy w połowie pusty? Trzeba go wypić i zamówić następny:-)
Grali z nami:
Marek ("Lenin") - Nasz ex gitarzysta i wokalista. Niestety, obowiązki zawodowe i rodzinne nie zostawiły mu wiele czasu dla zespołu, zatem po wspólnym wyjeździe w Bieszczady w 2009 roku zakończyła się nasza współpraca. Dziękujemy Marku za dotychczasowy wkład i pracę dla zespołu. Bez Ciebie nie byłoby Lia Fáil w takim kształcie. DZIĘKI!
Mateusz ("Puzon") - Cóż, obowiązki zawodowe - paskudna rzecz. Pożerają zbyt dużo czasu. Ale mamy nadzieję, że od czasu do czasu jeszcze razem pogramy. Pozdrowienia, Mateusz!
Motto Mateusza: Szklanka jest zawsze do połowy pełna, a nie do połowy pusta.
Eryk - nasz były bodhranista. Obecnie nieco odstawił bęben i zawzięcie trenuje na dudach - życzymy powodzenia!